Pierwszy tegoroczny wianek
Tak, tak zaczęłam przygotowania do Komunii Świętej. Pierwszy wianek czeka na wysyłkę, drugi jeszcze w proszku, ale mam nadzieję że uda mi się go dzisiaj złożyć :-)
A ta oto ozdóbka powstała między jednym wiankiem,a drugim.
Parę dni temu zostałam poproszona o zrobienie zaproszenia ślubnego. W pierwszym momencie pomyślałam sobie "wielka sprawa, nie wiem czy dam radę" ale usiadłam do moich zbiorów, plików, folderów i powstało takie oto zaproszonko. Skromne,ale uważam że bardzo urokliwe.
I na koniec "gumiaki z wkładką". Dwa dni temu moje dziecko stało sobie po kostki w kałuży na szkolnym boisku. Serce mi stanęło gdy to zobaczyłam, więc zmuszona byłam lecieć do sklepu po nowe kalosze( stare zostały u dziadków latem). Kupiłam kalosze bez ocieplaczy, zaniosłam do domu i wieczorem kombinowałam co tu włożyć żeby łaputy nie zmarzły. Znalazłam zeszłoroczne termo wkładki i wszyłam je do moich mikołajowych cieplutkich skarpet. Wszystko dodatkowo musiałam przyszyć do wkładek kaloszowych,a to z kolei przykleić bardzo mocno, bo moje dziecko usilnie próbowało się tego pozbyć. Wczoraj poszedł w nich do szkoły i był bardzo zadowolony, ja jeszcze bardziej cieszyłam się,że ma cieplutko w stópki i przede wszystkim sucho!!!!