czwartek, 28 listopada 2013

Pierwsza tilda i coś jeszcze

Pewnego pięknego dnia postanowiłam że odkurzę swoją maszynę do szycia i coś wyprodukuję. Znalazłam w sieci "przepis" na misia i powstał taki oto okaz, ni miś ni wydra. Przyznam się,że nie do końca trzymałam się tego przepisu i dlatego taki efekt. Następny miś będzie misiem :-) Mój synek nazwał to to szczurek Arturek :-) więc niech tak zostanie




a obok leży mucha na jutrzejszy tartanowy dzień w szkole.

To co powstaje od góry wygląda tak 
a wykończone będzie tym

mam nadzieję,że efekt będzie powalający i oczywiście nie omieszkam się nim pochwalić :-)

wtorek, 19 listopada 2013

Pierwszy śniegowy dzień :-)

Ogłaszam że u mnie pierwszy śnieg już spadł. Na szkolnym boisku mimo że śniegu jak na lekarstwo to leciały ''sypane śnieżki'' i nagle pojawiło się z dziesięć aniołów. Mam nadzieję,że mój synuś się znowu nie załatwi, bo przecież co wyzdrowiał. A to widok z mojego okna

Wczoraj udało mi się skończyć girlandę


A w międzyczasie powstały trojaczki


Dziękuję za odwiedziny!!!

czwartek, 14 listopada 2013

Nie taki straszny areszt domowy

Jako że moje dziecko zachorowało,gorączka, kaszel itp.zmuszona jestem siedzieć w domu,ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Postanowiłam wykorzystać ten czas na realizacje zamówień i jeszcze czegoś. Tak więc między syropkiem a mierzeniem temperatury powstało kilka fajnych rzeczy... 



świece na zamówienie




mikołajkom muszę doszyć oczy zanim trafią z życzeniami do dzieci z klasy mojego Michasia


zamówione dzwonki


girlanda około 130 cm czeka na ''doszlifowanie'' 

Na dzisiejsze popołudnie zaplanowane mam plątanie bransoletek :-) i pomalowanie aniołków .
Busy,busy,busy :-)

Dziękuję za odwiedziny!!!