Pierwsza tilda i coś jeszcze
Pewnego pięknego dnia postanowiłam że odkurzę swoją maszynę do szycia i coś wyprodukuję. Znalazłam w sieci "przepis" na misia i powstał taki oto okaz, ni miś ni wydra. Przyznam się,że nie do końca trzymałam się tego przepisu i dlatego taki efekt. Następny miś będzie misiem :-) Mój synek nazwał to to szczurek Arturek :-) więc niech tak zostanie
To co powstaje od góry wygląda tak
a wykończone będzie tym



