środa, 5 lutego 2014

Patchworkowa serweta

Chodziła za mną od dłuższego czasu,aż w końcu nie wytrzymałam i musiałam ją wydziubać :-)
Zajęło mi to cały tydzień, ale oto jest...


I taka miła niespodzianka mnie dzisiaj spotkała.Zapukała do moich drzwi pani z moją nagrodą za 300 lika na facebooku. Owa pani zajmuje się lepieniem aniołów z masy solnej. Przedstawiam moja nagrodę od   LOS ANIELOS


Dziękuję za odwiedziny!!!


2 komentarze:

Pawanna pisze...

Tylko cały tydzień!? To bardzo szybko:) Sliczna.Kocham takie serwetki, niestety jeszcze nigdy nie robiłam, może dlatego, że robi dla mnie mama:)
Ale mój dom jest pełen takich serwetek i obrusów:) Tak lubię i cieszy mnie to, że młode osoby też tak lubią:)
Aniołek tym bardziej droższy, że wylosowany:) Pozdrawiam.

Magda pisze...

Dziękuję za bardzo miły komentarz. Pozdrawiam