czwartek, 6 listopada 2014

Bunny

Koleżanka z pracy ucieszyła się gdy w rozmowie wyszło że  robię to i tamto na szydełku . Poprosiła mnie o zrobienie kompletu do sesji zdjęciowej jej nienarodzonego maluszka a oto efekt.

Następna domówiła do kompletu paputki

Uśmiech nie schodził z jej buźki :-)

Brak komentarzy: