Bunny
Koleżanka z pracy ucieszyła się gdy w rozmowie wyszło że robię to i tamto na szydełku . Poprosiła mnie o zrobienie kompletu do sesji zdjęciowej jej nienarodzonego maluszka a oto efekt.
Następna domówiła do kompletu paputki
Uśmiech nie schodził z jej buźki :-)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz