Szydełkowe lunchowe cudeńka
Któregoś pięknego poranka na szkolnym boisku koleżanka poprosiła mnie o wyszydełkowanie torebki na lunch. Znalazła nawet wzór. Zgodziłam się,ale musiałam nabyć książkę ( czego oczywiście nie żałuję) ze wzorem który się jej spodobał, a oto on...I inne równie słodkie jak żółwik
A czy zna ktoś sposób na to żeby jabłko wytrzymało w plecaku do drugiej przerwy? Oto rozwiązanie...
Smacznego!!!!!!!!!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz