czwartek, 6 listopada 2014

Szydełkowe lunchowe cudeńka

Któregoś pięknego poranka na szkolnym boisku koleżanka poprosiła mnie o wyszydełkowanie torebki na lunch. Znalazła nawet wzór. Zgodziłam się,ale musiałam nabyć książkę ( czego oczywiście nie żałuję) ze wzorem który się jej spodobał, a oto on...



I inne równie słodkie jak żółwik


A czy zna ktoś sposób na to żeby jabłko wytrzymało w plecaku do drugiej przerwy? Oto rozwiązanie...


Smacznego!!!!!!!!!


Brak komentarzy: